Praca Dyspozytorni

Karetka wyjeżdża tylko po dyspozycji Centralnej Dyspozytorni w Gorzowie

W ostatnim czasie pojawiły się sprzeczne informacje na temat sposobu zawiadamiania i zasad, na jakich wyjeżdżają karetki pogotowia. Doktor Ewa Sabat, zastępca kierownika Szpitalnego Oddziału Ratunkowego WSSP ZOZ Nowa Sól wyjaśnia, że działanie systemu opiera się na ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Do początku ubiegłego roku każde pogotowie w kraju miało własną dyspozytornię. Zgodnie z nowym systemem ich obowiązki sukcesywnie przejmowały centralne dyspozytornie powstałe w każdym z województw, czyli Centra Powiadamiania Ratunkowego 112. Lubuskie zostało utworzone w Gorzowie Wielkopolskim. Wprowadzono do niego pojedyncze pogotowia podłączając tym samym pod wspólny system. Nowa Sól została włączona w sierpniu. Od tego momentu wszystkie zgłoszenia są odbierane w Gorzowie. Telefonu nie odbiera dyspozytor w Nowej Soli, ale w Centralnej Dyspozytorni.
Centralna Dyspozytornia w Gorzowie widzi wszystkie karetki lubuskie i dysponuje nimi wysyłając do miejsca zdarzenia najbliższą. Może się zdarzyć tak, że w sytuacji, gdy nowosolskie karetki są na wyjeździe wtedy dyspozytor dysponuje karetkę, która jest najbliżej miejsca zdarzenia. Może to być karetka zielonogórska lub inna, która znajduje się w najbliższej okolicy. W tej sytuacji nie ma się, co dziwić, że do wypadku na S3 przyjedzie karetka z Żagania czy Zielonej Góry a nie z Nowej Soli. To nie znaczy, że nasze stoją wtedy w bazie a ratownicy siedzą. Taka sytuacja jest zawsze podyktowana względami szybkiego dotarcia. Dyspozycje w tej sprawie wydaje Gorzów. Tam zapada decyzja, która karetka ma pojechać na miejsce. Nowosolski szpital jest dysponentem karetek, zapewnia obsługę lekarską, ratowników medycznych, ale ich nie wysyła.
Nie można zadzwonić na jakiś szpitalny numer telefonu np. na Centralną Izbę Przyjęć i prosić o przyjazd karetki. Ta nie wyjedzie, bo nie może. Nawet, jeżeli w sąsiedztwie szpitala dojdzie do jakiegoś zdarzenia i ktoś wbiegnie na izbę krzycząc, że potrzebna karetka, to ona nie wyjedzie. Nie ma takiej opcji, żeby zespół wyjechał bez dyspozycji Gorzowa. Każda karetka jest zarejestrowana w centralnej dyspozytorni i monitorowana. Ratownicy i lekarze pogotowia mają GPS. Dyspozytor stale widzi, gdzie jest pojazd i dyżurujący personel.
Zdarza się, że nowosolska karetka jest dysponowana poza teren wcześniejszego rejonu. Jednak to działa w dwie strony. Zdarzają się sytuacje, że rzeczywiście nasze karetki są w terenie i przez krótki moment miasto nie ma karetki. W takiej sytuacji, na wezwanie przyjedzie inna, najbliższa karetka z Zielonej Góry, Żagania czy Wschowy. System ma za zadanie zabezpieczać cały obszar i zadbać, żeby do potrzebującego dojechała najbliżej znajdująca się karetka. Niezależnie od tego, z jakiego szpitala przyjechała karetka zabiera pacjenta do najbliższego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Zielonogórska nie wiezie do Zielonej Góry tylko do Nowej Soli i odwrotnie.
Dyspozytor po zebraniu wywiadu może zasugerować, że nie jest potrzebna karetka, ale porada u lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Wtedy przekierowuje połączenie do lekarza Nocnej i Świątecznej Podstawowej Opieki Zdrowotnej a ten zbiera wywiad i przyjmuje wizytę lub zleca przyjazd pacjenta do gabinetu nocnej i świątecznej. Czasami jednak może dojść do sytuacji, w której lekarz uznaje, że konieczna jest karetka i prosi rodzinę o ponowny kontakt z Centralną Dyspozytornią.
Ważne jest, żeby dyspozytorowi w Gorzowie dobrze podawać adres, pod który ma pojechać karetka. Nowosolskim dyspozytorom można było powiedzieć – „Z głównej w Lubieszowie w prawo za krzyżem albo koło sklepu”. Nie można mówić, że na Zatorzu, czy KPRB w Nowej Soli. Takich miejsc nie ma na mapach. Dyspozytor w Gorzowie musi mieć dokładny adres. W drugim ruchu przekazuje go na tablet do konkretnej załogi pogotowia. Każdy kierownik zespołu ratownictwa ma zawsze tablet przy sobie. Wezwanie jest komunikowane bardzo głośnym sygnałem dźwiękowym. Od razu wyświetla się adres i informacja, do czego jest wezwanie. Jeżeli jest nadany kod pierwszy karetka wyjeżdża na sygnale.